20170309 153951 1024x576

W dniach 5-11 marca 2017r. wraz z trójką przyjaciół i dwiema nauczycielkami z naszej szkoły wyjechaliśmy do Portugalii na ostatnie międzynarodowe spotkanie warsztatowe w ramach europejskiego projektu Erasmus+. Projekt ten został stworzony głównie z myślą o rozwijaniu w młodych Europejczykach umiejętności przedsiębiorczych. W ciągu dwóch lat pracy nad projektem powstało sześć lepszych lub gorszych pomysłów na rozwiązanie popularnych problemów, np. postawa macho w szkole oraz prototypy tych pomysłów. Nad projektem pracowało sześć krajów członkowskich: Polska, Hiszpania, Litwa, Włochy, Portugalia i Cypr.

Z Ostrołęki wyjechaliśmy po godzinie 9 rano do Warszawy, na lotnisko im. Fryderyka Chopina, skąd przez Frankfurt dotarliśmy do Porto. Serdecznie przywitali nas tamtejsi nauczyciele, opiekunowie projektu, Belmira i Felipe. Na lotnisku mieliśmy okazję przywitać też się z grupą litewską oraz po chwili czekania, z Cypryjczykami. Po północy dotarliśmy do małego miasteczka Castelo de Paiva, położonego niedaleko Porto. Zostaliśmy odebrani przez rodziny, u których, przez cały fantastyczny tydzień, mieliśmy zaszczyt mieszkać.

Następnego dnia rano zostaliśmy oficjalnie przywitani przez dyrekcję, nauczycieli i uczniów szkoły, w której mogliśmy pracować. Następnie odbyliśmy wizytę w miejskim ratuszu, gdzie zostaliśmy przyjęci przez prezydenta miasta. Przygotowaliśmy nasze stanowisko oraz przede wszystkim siebie na najważniejsze wydarzenie tego spotkania, czyli prezentacje naszego prototypu, filmu i przemówienia.

We wtorek odbyliśmy całodniową wizytę w przepięknym mieście Porto. Odwiedziliśmy winiarnię „Sandeman”, niesamowity Palace de Bolsa. Spróbowaliśmy tradycyjnego portugalskiego dania i najedzeni ruszyliśmy nad ocean. Mieliśmy tam kilka przygód (włącznie z doświadczeniem, które dowiodło, że telefony nie potrafią pływać) oraz zebraliśmy kilka muszelek na obiecany szkolny konkurs. Pełni wrażeń wróciliśmy do domów naszych rodzin, gdzie jak co wieczór jedliśmy typowo portugalskie kolacje.

Wreszcie nadszedł ten najgorszy dzień, czyli prezentacja tego, nad czym tak długo pracowaliśmy. W szkole spotkaliśmy się z portugalskimi ekspertami – przedsiębiorcami, którzy oceniali naszą pracę. Po kolei każda drużyna prezentowała swoje prototypy. Kiedy nadeszła kolej na nas, wszyscy jeszcze bardziej się zestresowali. Zaprezentowaliśmy naszą grę, film i świetne przemówienie (brawo Maja Pliszka). W oczekiwaniu na wyniki prezentacji, odbyliśmy warsztaty poprowadzone przez twórcę Facestore’a. Zniecierpliwieni doczekaliśmy się ceremonii rozdania nagród, podczas której pogratulowaliśmy naszym przyjaciołom z Cypru trzeciego miejsca oraz z Portugalii - pierwszego. Sami otrzymaliśmy drugą nagrodę. Jesteśmy z siebie bardzo dumni. Po przerwie obiadowej przygotowaliśmy ostatnią część Przewodnika Młodego Przedsiębiorcy.

Po wyczerpującym poprzednim dniu pojechaliśmy do Aveiro - portugalskiej Wenecji, gdzie odbyły się warsztaty na tamtejszym uniwersytecie. Następnie w ogromnym upale sięgającym nawet do 32°C, odbyliśmy rejs gondolą. Niesamowite widoki , którymi cieszyliśmy oczy, wynagrodziły nam trudy pracy nad projektem.

Nadszedł ostatni dzień. Rankiem napisaliśmy artykuły na blog naszego projektu. Po południu zwiedziliśmy malownicze okolice Castelo de Paiva. Następnie przygotowaliśmy się do hucznej pożegnalnej kolacji w szkole. Wszyscy zostaliśmy nagrodzeni certyfikatami, potem zasiedliśmy do zjedzenia naszej pożegnalnej wspólnej kolacji. Przeprowadziliśmy ostatnie rozmowy z naszymi nowymi przyjaciółmi. Wszyscy ze sobą się żegnali, czasami ze łzami w oku.

W sobotę rano rozstaliśmy się z rodzinami, które nas gościły i udaliśmy się na lotnisko w Porto, skąd późnym wieczorem dotarliśmy do Warszawy. Witani przez stęsknionych za nami najbliższych, udaliśmy się do własnych domów.

Sam udział w takim projekcie jest absorbujący, ale za to bardzo satysfakcjonujący. Wyjazd w ramach projektu jest jeszcze bardziej wymagający. Spotkanie uważam za bardziej niż udane. Poza tym, że mogłem doskonalić umiejętność posługiwania się językiem angielskim, otrzymałem solidną dawkę wiedzy o przedsiębiorczości, poznałem wielu wspaniałych ludzi z innych krajów, spróbowałem nowych potraw i zwiedziłem przepiękne miejsca. Nigdy nie zapomnę tego tygodnia. Każdemu życzę takich przygód.

Jakub Białczak, klasa III i